DLA IMIENIA JEZUSA

W Jezusie znajduje sens nasze wyjście z sytuacji ludzkiej. Odnajdujemy w Nim także sens naszego przyjścia. Nie kto inny, ale właśnie Jezus, poprzez Ducha Świętego, poucza nas, co mamy czynić, aby osiągnąć zbawienie. Nawet człowiek, nawet najbardziej prawy, za którego uważał się Szaweł, może iść drogą, która jest przeciwna Jezusowi.

Jako gorliwy faryzeusz i dbający o czystość Prawa, udawał się do Damaszku, aby uwięzić tych, którzy wyznawali Jezusa Chrystusa. Na jego drodze stanął sam Jezus (zob. Dz 9,3-6). Szaweł nie spodziewał się tego spotkania. Nie spodziewał się Go spotkać jako Zmartwychwstałego Pana.

boy-909552_640Podobnie może być na naszych ludzkich drogach. Być może na początku naszym wyjściem nie jest pragnienie spotkania Jezusa. Nasze wyjście to często – trudna sytuacja ludzka, cierpienie, choroba bliskiej osoby, poczucie zagrożenie ludzkiego istnienia, pragnienie, aby w naszym życiu wydarzyło się coś bardzo ważnego. Jezus zgadza się na taki sposób wyjścia. On pragnie sam stanąć przed nami i powiedzieć: To Ja jestem tym, którego szukasz. Może nawet do kogoś powiedzieć: Jestem Tym, którego prześladowałeś.

Spotkanie Jezusa zmienia całkowicie życie człowieka

Doświadczył tego Szaweł. Spotkał Jezusa jaka Światłość. Rozmawiał ze Zmartwychwstałym. Stało się coś nieoczekiwanego – stracił wzrok i przez drugiego człowieka Pan przyszedł mu z pomocą. Ananiasz pod wpływem Ducha Świętego został posłany do Szawła. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus co ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym (Dz 9,17). Jezus dał mu nowe wyjście ku posługiwaniu, aby służył otrzymanym darem. Pan Jezus dał mu wzrok, przywrócił mu światłość zewnętrzną i napełnił światłością wewnętrzną. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu,odzyskał wzrok i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły (Dz 9, 18-19).

Bóg działa przez drugiego człowieka

Ananiasz nie miał wątpliwości, że przyszedł w imieniu Pana, dlatego powołał się na Jezusa Chrystusa, którego Szaweł osobiście spotkał w drodze do Damaszku. Podobnej postawy możemy doświadczyć, kiedy człowiek wiary staje wobec drugiego człowieka wiary staje wobec drugiego – grzesznika.

Kiedy drugi człowiek zwraca się do ciebie z prośbą o modlitwę,dokonuje się jego wyjście ku tobie, a także przyjście do niego Jezusa Chrystusa – poprzez twoją posługę. Jeżeli podejmiesz za niego modlitwę z wiarą, wówczas drugi człowiek może usłyszeć słowa, które usłyszał Szaweł: Przejrzyj w imię Jezusa. W imię Jezusa pojednaj się ze swoim bratem. W imię Jezusa jesteś uzdrowiony. Może usłyszeć jeszcze inne słowa: Pokładaj nadzieję w Panu, a zła się nie ulękniesz. Zaufaj Panu, a On sam będzie działał.

ice-skates-1082514_640Przez ciebie, jak przez Ananiasza, Bóg może skierować konkretne słowo do drugiego człowieka. Słowo wypowiedziane z wiarą ma wielką moc.

Jezus pyta w głębi serca ludzkiego: Czy wierzysz? Jeśli wierzysz, niech ci się stanie według twojej wiary. Jeśli wierzysz, zostałeś uzdrowiony. 

Trzeba zwrócić uwagę na Jezusa Chrystusa umęczonego i zmartwychwstałego. On nie tylko uwolnił nas z grzechu, ale wszedł w nasze cierpienie. Dźwigał nasze boleści. Swoim człowieczeństwem uświęcił każdą chwilę naszego istnienia i nadal sens cierpieniu.

Człowiek – chrześcijanin w cierpieniu nie jest odosobniony i pozbawiony nadziei. Jeżeli wierzy, że Jezus Chrystus jest z nim zarówno w zdrowiu, jak i w chorobie, przez to, kim jest i co przeżywa, może oddać chwałę Bogu.

W cierpieniu nie utraci nadziei, ponieważ nadzieja, która jest w nim, nie jest z niego, tylko z Boga.

Nie utraci miłości i nie będzie złorzeczył, ponieważ miłość, która w nim jest, jest to miłość Ducha Świętego, miłość udzielania się Boga w sercu człowieka.

Wiara, która w nim jest, umocni się, jeśli tym, co przeżywa zaświadczy o Jezusie Chrystusie.

Jezus nikogo z nas nie pozbawia nadziei, nie ogranicza miłości, nie skąpi też ducha wiary.

On staje przed nami z otwartym sercem, abyśmy czerpali ze zdrojów zbawienia. Nasze życie do Niego należy. W Nim wypełnienia się nasze przyjście. On jest Początkiem i Końcem wszystkiego.

Fragment pochodzi z książki „Uzdrowienie przez Eucharystię” o. Józefa Kozłowskiego

Uzdrowienie przez Eucharystię

Reklamy
%d blogerów lubi to: