Uczuciowość w liturgii

Liturgia chrześcijańska powinna być miejscem zjednoczenia, uzdrowienia, głębokiej odnowy całej osoby ludzkiej. Zaakceptowanie tego to nie tyle wyrażenie nowej opinii ile raczej skomentowanie nauczania Soboru Watykańskiego II. Liturgia jego aktualizacja dzieła zbawienia dokonanego w Jezusie Chrystusie zwraca się do każdego człowieka. Uczestniczenie w liturgii, przed modlitwą, śpiewem i innymi formami działania, wymaga przyjęcia w wierze zbawienia ofiarowanego przez Chrystusa. To zaś wyrazi się następnie za pośrednictwem wszystkich władz człowieka.

Łaska sakramentów

smoke-892679_640

Liturgia – okadzanie

W ten sposób można zrozumieć postulat „czynnego uczestnictwa” sformułowany przez wspomniany sobór. Łaska sakramentów rodzi i karmi, nadzieję i miłość. Od centrum osoby, którym jest dusza, samo życie Boże przepaja całą jej istotę (jeśli nie ma ku temu zbyt wielu przeszkód!). Słowo Boże oświeca umysł i nakierowuje wolę na codzienne nawrócenie. Kiedy jest prawdziwie głoszone i przyjęte jako żywe Słowo Boga, staje się również źródłem uzdrowienia i prawdziwej przemiany. Władze psychiczne również są karmione, przemieniane, oczyszczane w samej celebracji liturgicznej, jeśli tego rzeczywiście chcemy i jeśli wszystko właściwie współgra.

Pamięć jest ożywiana przez powtarzanie rytu i jego konieczną monotonię, tak źle osądzoną, a jednak niezbędną do zbudowania doświadczenia duchowego. Czyż Słowo Boże nie jest żywą pamięcią o Bożych dobrodziejstwach? Dzięki powtarzalności okresów liturgicznych pamięć jest uzdrawiana z zapomnienia i wątpliwości. Stopniowo nasyca się ona prawdą Bożą, aby ją zachować i karmić nie całą osobę. Wyobraźnia, często źle używana i niedoceniana, zostaje zaproszona do przedstawienia sobie świata niewidzialnego, ale nie mniej realnego, z którym wielbimy Boga żywego.

Zamiast dostarczać szalonych wyobrażeń duchowych, które nie istnieją w

clouds-983669_640

Modlitwa – wyżyny duchowe

rzeczywistości, lecz stanowią dzieło świata wymyślonego, to znaczy chorej wyobraźni, zdrowa wyobraźnia może zostać ponownie wychowana za pośrednictwem świata symboli biblijnych i liturgicznych. Czyż rozważanie obrazów duchowych Ewangelii i królestwa Bożego w ciągu całego roku liturgicznego nie jest bardziej uzdrawiające aniżeli napełnianie się banałami kultury obrazu? Czyż Jezus sam nie nauczał przez przypowieści, które pobudzały działanie wyobraźni Jego słuchaczy?

Obrazy umysłowe lub duchowe

W modlitwie są nam czasem dane przez Ducha Świętego obrazy umysłowe lub duchowe. Bóg posługuje się naszą wyobraźnią, wrażliwością, wszystkim, czym jesteśmy, aby dać się poznać. Jeśli oddajemy wyobraźnię Duchowi Świętemu, On jest zdolny jej dotknąć, aby ją oddać na służbę swoją oraz naszych braci i sióstr.

To stąd pochodzi charyzmat obrazów i kilka innych charyzmatów prorockich. Wielu myśli, że wszystko, co się wiąże z wyobraźnią, musi być złudne, a zatem fałszywe. Tymczasem nasza wyobraźnia, nawet zraniona, może już w pokorze służyć Bogu i braciom, aby tylko wszystko działo się roztropnością i rozeznaniem ?

Związek z ciałem

Uczuciowość ma silny związek z ciałem. Może dlatego często przyznaje się jej mało miejsca w liturgii, jako że ciało w środowisku chrześcijańskim wciąż budzi niepokój. Często myli się działanie ciała z egzaltacją zmysłowości. Perspektywa przyznania ciału roli w modlitwie rodzi niekiedy lęk przed zmysłowością, która może zaowocować utratą panowania nad sobą.

love-888343_640

Uczuciowość a liturgia

Trzeba również przypomnieć, że nasze ciało jest miejscem cierpienia. Modlenie się ciałem grozi wskrzeszeniem pamięci o minionych cierpieniach. Istnieją zatem różne przyczyny postrzegania ciała jako wroga prawdziwego życia duchowego, ale jest w tym więcej lęku aniżeli słuszności.

Jak w przypadku uczuciowość, oscylujemy tu pomiędzy ograniczeniem a rozluźnieniem. W zachodniej liturgii ciało często odgrywa znikomą rolę. Mimo licznych wysiłków Eucharystia parafialna wciąż przyznaje pierwsze miejsce słowu, tekstowi, temu, co poznawalne umysłowo, rozumowe. Jeśli nawet nie lekceważymy tego, co cielesne, to znaczy rytualne, co najwyżej wykonujemy bardziej lub mniej skostniałe, niezmienne gesty.

Reklamy
%d blogerów lubi to: