Przebaczenie

Przebaczenie jest lekarstwem leczącym ranę zadaną wzajemnej więzi osobowej, która ze swej natury winna być więzią miłości. Człowiek jako osoba potrzebuje bowiem do życia szczególnej więzi, jaką jest miłość.

Nie chodzi tutaj o emocjonalne rozbudzenie, charakterystyczne dla zakochania i miłości erotycznej.

Miłość nie sprowadza się do uczuć. Ona polega na szczególnym wzajemnym odniesieniu się do siebie osób, na obdarowaniu drugiego i przyjęciu go jako daru dla siebie.

Powstaje wówczas więź, w której nie chodzi o zaspokojenie własnych upodobań i chęci, lecz o dobro drugiego. W jego dobru odnajdujemy swoje szczęście – zgodnie ze słowami Pana Jezusa, które przytacza św. Paweł:

Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu (Dz 20,35). Kiedy wchodzimy w ten dynamizm obdarowania, odsłania się nam cała prawda o miłości, bez której wszystko pozbawione jest sensu, o czym mówi św. Paweł w słynnym „Hymnie o miłości” z Pierwszego Listu do Koryntian (1 Kor 13).

Bez miłości człowiek żyje co prawda, ale nie jest to pełnia życia; żyje poniżej właściwego osobie poziomu. Nie dochodzi do pełni samego siebie, do tego, kim powinien być, do czego jest wezwany. Żyje jak ktoś zraniony i na tyle zajęty sobą, że nie odkrył jeszcze prawdy o osobowym istnieniu. Dopiero więź miłości wprowadza go w pełnię życia. Przy czym żarliwość tego pulsującego życia zależy od miłości,którą żyje.

i-beg-your-pardon-824194_640

Przebaczysz mi … ?

Jedynie miłość stwarza życie osobowe, czyli życie w pełni ludzkie. Relacja, w której miłość nie jest konieczna, nie potrzebuje także przebaczenia. Tak jest na przykład w relacjach handlowych, gdzie wymagana jest uczciwość, wiarygodność i rzetelność. W przypadku ich braku zrywa się po prostu więź, a spór rozstrzyga sąd. Ostatecznie chodzi w nich o uczciwe rozliczenie, a nie o wzajemną miłość, której nie przywróci żaden sąd ani nie da się wyrównać jej braków czy krzywd popełnionych. Może tego dokonać tylko przebaczenie, które przywraca wzajemną więź miłości.

Rozpoczyna się to już na jej najbardziej podstawowym poziomie, jakim jest zwykły szacunek dla drugiego jako osoby, szacunek, jaki powinien charakteryzo­wać postawę wobec każdego spotkanego człowieka.

Miłość urzeczywistnia się zawsze we wspólnocie miłości, we wzajemnym odniesieniu. Dla człowieka jest ona w istocie odpowiedzią na miłość Boga (zob. 1 J 4,10n).

Istnieje wielka potrzeba odkrycia prawdy o miłości i przebaczeniu. Każdy ma bowiem w życiu negatywne doświadczenia związane z niewłaściwym spotkaniem z drugim człowiekiem. W sercu powstają wówczas rany, które często zamykają na spotkanie z drugim, budzą żal i pretensje, a nawet chęć odegrania się za doznane zło.

Ta spontaniczna reakcja jednak nie leczy, ale jeszcze bardziej pogrąża człowieka w głębokim zranieniu, gdyż wyrasta z niezrozumienia zasadniczej dla pełni życia prawdy dotyczącej ludzkiej egzystencji – z zapomnienia o potrzebie miłości. Przebaczenie przełamuje fatalne skoncentrowanie się człowieka na sobie, na swoich ranach, żalach, pretensjach, zamykające nas na pełnię osobowego życia. Nasze rozważanie o przebaczeniu rozpoczniemy od refleksji nad powołaniem człowieka jako człowieka, nad jego istotą i celem. Na tym tle dopiero można będzie powiedzieć coś o potrzebie przebaczenia i nowym życiu wyrastającym z pojednania.

Zraniona miłość

A wreszcie rzekł Bóg:

Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam (Rdz 1,26).

Tych kilka słów z Księgi Rodzaju wyraża głęboką prawdę o człowieku, jego istocie i pełni istnienia. Zwróćmy uwagę na dwie zasadnicze myśli, zawarte w tym biblijnym tekście: pierwsza z nich mówi o szczególnym Bożym zamyśle przy stworzeniu człowieka. Drugi Sobór Watykański wyraża tę myśl pierwszą częścią słynnego zdania z Konstytucji o Kościele w Świecie Współczesnym:

Człowiek będąc na ziemi jedyną istotą, którą Bóg stworzył dla niej samej. Oznacza to, że człowiek jest przez Boga szczególnie umiłowanym stworzeniem, wyjątkowym przez Boży wybór, stworzonym nie dla jakiegoś innego celu, ale „dla niego samego”, po prostu by istniał, by cieszył się życiem.

Dalsza część wypowiedzi soborowej mówi o drugiej wielkiej prawdzie zawartej w Rdz 1,26: [człowiek] może zrealizować się w pełni tylko przez szczery dar z siebie (KDK 24). „Szczery dar z siebie” w zestawieniu z pierwszą częścią zdania, mówiącą o stworzeniu człowieka „dla niego samego”, brzmi paradoksalnie.

Oznacza ono po prostu miłość, bez której człowiek nie może w pełni stać się sobą, żyć w

person-864804_640

Stawać się na Boże podobieństwo …

pełni osobowym życiem, nie może być „dla siebie”, nie oddając się w szczerym geście komuś innemu. Ten tekst z Rdz 1,26 podaje ponadto jeszcze pewien porządek: oto człowiek jest stworzony na obraz Boga, na Jego podobieństwo. Urzeczywistnienie siebie przez „szczery dar” bierze się właśnie z owego podobieństwa. To „Bóg jest Miłością”, jak mówi św. Jan (1 J 4,8) i stąd podobieństwo do Boga realizuje się przez naśladowanie Bożego życia miłością.

Człowiek jest dzieckiem Bożej miłości i wezwany został do życia w miłości. Bóg przy stworzeniu człowieka zaangażował całą swoją miłość, obdarzając go szczególnym darem „podobieństwa”, dopuszczając go do zażyłej więzi ze sobą. Pełnię Bożego zaangażowania objawia ostatecznie Syn Boży w geście uniżenia się do „postaci człowieka” (por. Flp 2,7) oraz oddania życia:

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15,13).

Podobnie sam Jezus mówi o tym do Nikodema:

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).

W ten ogrom Bożej miłości objawionym w Synu trudno jest człowiekowi uwierzyć.

jesus-644624_640.jpg

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał …”

Można go zrozumieć jedynie w logice miłości, a ta jest właściwa samemu Bogu.

Trzeba było całej historii zbawienia, aby ją objawić człowiekowi.

A i tak do dzisiaj pozostaje „nie do uwierzenia” …

(fragment z najnowszej książki o. Włodzimierza Zatorskiego „Przebaczenie”)

Reklamy

Otagowane:, , , , ,

%d blogerów lubi to: