Świeć i miej frajdę

person-1132308_1280

Rozważania do codziennych czytań jezuity – o. Grzegorza Kramera są zawsze genialne.

Pokazują, że Słowo Boże to nie tylko literki w zakurzonej, stojącej na półce książce, do której zagląda się raz w roku (o ile w ogóle …).

Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne (Hbr 4, 12)

To jest Słowo, które Bóg wypowiada do każdego z nas – do Ciebie i do mnie. Przeczytaj, kiedy będziesz miał chwilę. To Słowo działa!

Jezus mówił ludowi:
„Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”.
I mówił im: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma”.

Ta prawidłowość z miarą, o której mówi Jezus, brzmi jak groźba i ograniczenie naszej wolności, bo przecież jestem wolny i mogę patrzeć i oceniać innych jak mi się podoba. Jeśli jednak ufać Jego słowom, to On nigdy nie ogranicza i nie straszy. On podnosi poprzeczkę. Chrześcijaństwo to nie jest gra fair play. Ta reguła jest dla wszystkich dobrych ludzi, a chrześcijanin nie należy do drużyny wszyscy. Mamy dawać z siebie więcej, na maxa, nie trochę i połowicznie. To nie jest propozycja dla tłumów, ona jest dla tych, co mają uszy do słuchania, dla tych, co chcą zrozumieć.

Jezus opowiada przypowieść o świetle zaraz po tej o siewcy. Nie dostaliśmy ziarna Słowa po to, by go zamknąć w szklarni i przyglądać się wzrastającej roślince. Dostaliśmy światło przez Słowo, by je pokazać innym i przestać być poprawnym człowiekiem, a stać się gwałtownikiem Boga, ale nie przez to, że będziemy rozwalać, ale przez to, że zaczniemy działać w oparciu o zasady nielogiczne i nieświatowe, które polegają na dawaniu więcej niż samemu się dostało.

Nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw. Kolejne podniesienie poprzeczki. Przecież tu chodzi o taki sposób życia, by móc o swoim życiu opowiadać innym; co więcej, by ta opowieść była dla innych ciekawa, by inni, słuchając mojej opowieści otwierali gęby z zaciekawieniem.

Pokora właśnie na tym polega – by chcieć więcej i więcej. By pomnażać, spodziewać się i pragnąć. Masz coś – to ci dodadzą. Nie masz – zabiorą nawet złudzenia. Mieć to wcale nie znaczy posiadać, mieć to znaczy posiadać i chcieć się podzielić z drugim.

Nie zapala się żarówki, by świeciła w zamkniętym, pustym kiblu. Zapala się żarówkę, by służyła swoim światłem ludziom. Pan nas zapala, obdarowuje, daje i pomnaża, byśmy innym dawali więcej i więcej. 
Mamy być bezczelni i odważni. Masz wiedzieć i być przekonanym, że Ci się uda. Skąd brać tę bezczelną pewność? Historie biblijne, choćby Dawida, są podpowiedzią. Dawid wie, że jest „kimś”, że jest silny, że jest mocarzem i potężnym królem, ale pada na kolana przed Bogiem. Ma świadomość tego, kto jest kim.

Tylko się nie bój.
 Zachowujemy się często tak, jakbyśmy musieli i przeżyć swoje życie, i zarazem zbawić cały świat. Świat jest zbawiony. Ty dobrze przeżyj swoje życie. To będzie wielka frajda.

Rozważania pochodzą z blogu:

Grzegorz Kramer SJ

Reklamy

Otagowane:, ,

%d blogerów lubi to: