CZUĆ I MYŚLEĆ SERCEM

paper-1100254_1280

Serce jest centralnym punktem osoby ludzkiej, „ośrodkiem duszy”. Serce otwiera wewnętrzna przestrzeń, w której rodzą się moce życia, przede wszystkim uczuciowość, emocje zdolne zaburzyć rytm serca, pragnienia, wola, decydujące wybory, co łatwo rozumie odbiorca prasy kobiecej.

Serce, wydane na pastwę silnych emocji, jest często kojarzone z wnętrznościami. Ich wyobrażenie określa elementarną i pierwszorzędną podstawę życia psychicznego, z której mogą wypływać emocje przyczyniające się do powstania życia, dzięki miłości i współczuciu, lub wprost przeciwnie, do jego rozkładu z powodu nienawiści i okrucieństwa. „Spójrz, Panie, bo jestem w ucisku, drgają me trzewia, ściska się we mnie serce” (Lm 1,20).

Czasami między człowiekiem Bogiem zostaje nawiązania więź. Uczucia są przekazywane z serca do serca: „Synu, gdy mądre twe serce, także moje serce się cieszy” (Prz 23, 15). Człowiek jest złym sędzia walki, która toczy się między dobrem a złem, a która wydana została w jego wnętrzu; boi się, że nie umie kochać w prawdzie, jak to nazywa św. Jan, boi się, że obrazi Pana, chociaż: „Jeśli serce oskarża nas, to przecież Bóg jest większy niż nasze serca i zna wszystko” (1 J 3,20). Serce jest zatem tym miejscem, w którym zostają wypracowane moce życia psychicznego, jeśli przyjmiemy, że symbolizuje punkt przecięcia świadomych i nieświadomych energii istoty ludzkiej. W nim współistnieją nieomal pokojowo energie życia uczuciowego, oraz – co może się wydać zaskakujące – energie życia intelektualnego i duchowego, tak jak je pojmowała myśl semicka.

Psychologia Semitów ma, jeśli tak można powiedzieć, charakter materialistyczny; określa fakty z życia psychicznego za pomocą nazwy odpowiedniego organu lub skutków odczuwanych przez ten organ. Chodzi tu głównie o serce, które staje się tym samym równocześnie siedzibą emocji, uczuć, np. lęku, intelektu i myśli, życia moralnego i niepokoju.

Zdolność myślenia przypisywania w Biblii sercu jest w efekcie dość nieoczekiwania. Stwarzając człowieka na swoje podobieństwo, Stwórca dał mu język do mówienia, oczy, aby widział, uszy do słuchania i, by zwieńczyć całość, serce myślenia, a nie tylko do kochania. Słowo Boże „osądza uczucia i myśl serca”. Najszlachetniejsze przemyślenia dojrzewają w sercu, gdzie „Bóg złożył myśl o wieczności” i gdzie „treść Prawa wypisana jest” (Rz 2,15).

apple-570965_640

Nawet najmniejsze sekrety serca człowieka nie umkną Bożemu poznaniu. Powiedzieć o głupim, że jest „bez serca” oznacza, że nie ma zdolności myślenia. Prośba: „Synu, daj mi swe serce” (Prz 23,26) jest pozbawiona emocjonalnej konotacji i oznacza: Synu, słuchaj mnie uważnie.

Człowiek myślący rozmawia ze swoim sercem jak z drugim człowiekiem, jakby w dziwnym rozdwojeniu.

I tak, Abraham pomyślał w swym sercu: „Czyż człowiekowi stuletniemu może się urodzić syn?” (Rdz 17,17). Każdy człowiek, rozmyślając, uważa siebie za rozmówcę. Młody głupiec mówi do swojej duszy: „Duszo moja […] odpocznij sobie […] raduj się”. Syn marnotrawny który z powodu rozrzutnego trybu życia roztrwonił swoją część fortuny, stał się biedny jak Hiob; ale kiedy musiał podjąć istotną decyzję; „Zastanowił się i rzekł […] pójdę do mego ojca i powiem mu” (Łk 15,17-18). Myśleć to zatem dojść do porozumienia z samym sobą, skupić się w sercu zrozumianym jako powiernik, wytyczając wewnętrzną przestrzeń istoty ludzkiej, gdzie podejmowane są najważniejsze wybory.

Serce jest także siedzibą pamięci. W języku francuskim uczenia się na pamięć jest oddane wyrażeniem „uczyć się przez serce”. I właśnie w sercu człowiek ma wypisać przykazania Pana: „Pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję” (Pwt 6,6). Bóg nawet sam się o to troszczy: „Swe prawo […] wypiszę na ich sercach” (Jr 31,33). To prawo nie ogranicza się do jakiegoś abstrakcyjnego kodeksu zasad. Oznacza nieskończenie więcej. Jest Słowem podyktowanym przez Boga. Można nawet powiedzieć, że Bóg jest obecny w swoim prawie, co jest źródłem czci, jaką je otaczano. Jeśli to prawo jest wyryte w sercu, ono staje się miejscem uprzywilejowanym przez Boga, siedzibą pamięci, miejscem komunii. Św. Paweł pisze do Koryntian: „Wy jesteście […] listem Chrystusowym […], napisanych nie atramentem, lecz na żywych tablicach serc” (2 Kor 2-3). Apostoł. Będąc faryzeuszem. Zna metafory Starego Testamentu i wplata je w tekst, aby wypracować wizję nowego człowieka, w którym mieszka Słowo.

(fragment pochodzi z książki „Otworzyć swe serce” Michel Evdokimov)

Reklamy

Otagowane:, , ,

%d blogerów lubi to: