Wierzyć, czyli przyjmować

man-with-open-arms-on-the-top-of-the-mountain-picjumbo-comJednym z istotnych rysów Ewangelii wg św. Jana jest zagadnienie przyjmowania daru przekazywanego ludzkości przez Boga. Widać tu wyraźną relację pomiędzy dawcą daru, darem i jego odbiorcą. Ewangelista barwnie maluje obraz Boga jako kochającego Dawcy, który obdarowuje ludzkość najcenniejszym darem – sobą samym. Poprzez otwarcie na osobowy dar Ojca, Syna i Ducha Świętego człowiek jest w stanie doświadczyć pokoju, którego świat dać nie może, oraz osiągnąć życie wieczne. Pełne przyjęcie darów Bożych możliwe jest dzięki głębokiej postawie otwartości, czyli wierze.

Dlatego w tej Ewangelii da się dostrzec mocne wezwanie do wiary, na co wskazuje bardzo częste użycie czasownika „wierzyć” (aż 98 razy). Wezwanie to zostało podkreślone w świadectwie umiłowanego ucznia –

„Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli” (J 19,35);

widać go również w pierwszym epilogu Ewangelii – „I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego” (J 20,30-31). Wartość wiary uczniów podkreślają też słowa jedynego na kartach Ewangelii Janowej błogosławieństwa, które Jezus pozostawia w testamencie swoim uczniom:

„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,29).

W osobie Syna posłanego przez Ojca ogniskuje się polemika między tymi, którzy Go odrzucają, i tymi, którzy Go przyjmują. Przeciwstawne postawy wobec Jezusa zostają już zapowiedziane w Prologu i są później kontynuowane w całej narracji Ewangelii. W J 1,11-13 wyraźnie mowa jest o odrzucających i przyjmujących Wcielone Słowo:

„Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili”.

W tych słowach widać, że wierzyć oznacza przyjmować działanie Boga. Odrzucenie daru Ojca prowadzi do zatwardziałości serca i śmierci, zaś jego przyjęcie do pełni wiary i do życia wiecznego. W tryptyku: dawanie – odrzucanie – przyjmowanie zawarte jest głębokie przesłanie teologiczne Janowej Ewangelii.

Dawanie

Analiza terminu „dawać” w Ewangelii według św. Jana prowadzi nas do odkrywania tajemnicy Boga i Jego działania z miłości do ludzi. Czasownik „dawać” występuje często na kartach czwartej Ewangelii (76 razy). W 42 miejscach Ojciec jest przedstawiony jako podmiot dawania. Dar niewidzialnego Ojca w pełni manifestuje się w osobie Syna. Ewangelista mocno podkreśla, że motywem tego obdarowania w relacji Ojciec-Syn jest miłość: „Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce” (J 3,35). Ścisła wspólnota odwiecznego Logosu i Ojca zostaje obrazowo przedstawiona jako przebywanie Syna w łonie Ojca:

„Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (J 1,18).

Dar Boga Ojca wobec Jezusa znajduje swą kontynuację w darze wobec ludzi. Szczytem tego daru Ojca dla ludzi jest Jego własny Syn, który zostaje dany światu, aby ten nie uległ zagładzie, lecz aby dzięki otwarciu na Niego w wierze mógł osiągnąć życie wieczne –

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).

W darze Syna można dostrzec objawienie najwyższej miłości Ojca. Dar Ojca jest realizowany w osobie Jezusa, który otrzymując wszystko od Ojca, przekazuje siebie samego ludziom. Dar Boga i dar Jezusa zlewają się razem, łącząc się w jeden dar. Jedność obydwu darów zostaje mocno podkreślona w arcykapłańskiej modlitwie Jezusa –

„Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś. (…) I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy” (J 17,7-8.22).

Największym wyrazem obdarowującej miłości Ojca do ludzkości jest śmierć krzyżowa Jego umiłowanego Syna – „Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1b).

Dar Ojca i Syna dla wierzących znajduje kontynuację w osobowym darze Ducha Świętego. Przed swoją śmiercią Jezus zapowiada, że będzie się modlił do Ojca, aby dał uczniom Ducha (zob. J 14,16 n.). Uczniowie mają przyjąć Parakleta, aby z nimi przebywał już na zawsze. Dar Parakleta zostaje przekazany uczniom w wydarzeniu paschalnym. W J 19,30 Jezus konający na krzyżu „oddał” ducha. Czasownik grecki paradidômi użyty w tym kontekście może także znaczyć: „przekazał”, „wydał”. W takim ujęciu da się zauważyć związek z obietnicą Parakleta, który miał zostać przekazany uczniom po odejściu Jezusa –

„Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was” (J 16,7).

W J 19,34 mowa jest explicite, że z przebitego boku Chrystusa wypłynęła krew i woda. Symbolika wody nawiązuje do sakramentu chrztu oraz do rzeczywistości Ducha Świętego, który jawi się jako dar. Jezus po swym zmartwychwstaniu przekazuje uczniom Ducha Świętego, aby kontynuowali Jego dzieło na ziemi –

„Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20,22)

Funkcja Ducha Świętego polega na nauczaniu i przypominaniu słów Jezusa (zob. J 14,26 nn.). Dzięki świadectwu Parakleta uczniowie mogą dawać świadectwo. Duch Prawdy wykazuje światu grzech, sprawiedliwość i sąd (zob. J 16,8-11). Po wydarzeniach paschalnych Duch Paraklet jest obecny wśród uczniów jako Nauczyciel, Rzecznik, Obrońca i Pocieszyciel. Otacza On Jezusa chwałą i doprowadza uczniów – odbiorców daru – do całej i pełnej prawdy.

Odrzucanie

Bóg pragnie obdarować każdego człowieka najcenniejszym darem, pozostawiając mu jednak wolność w jego przyjęciu. W ten sposób dopuszcza do sytuacji, w której Jego dar może być przez człowieka odrzucony. Postawa zamknięcia i odrzucenia Boga i Jego daru została opisana na kartach czwartej Ewangelii.

Już w Prologu znajdujemy wzmiankę na temat odrzucenia Słowa Wcielonego:

„Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1,11).

Tekst ten łączy się ściśle z kontekstem poprzednim, w którym mowa jest o tym, że świat nie rozpoznał Słowa:

„Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał” (J 1,10).

Tematyka odrzucania Boga, zapowiedziana w Prologu, zostaje rozwinięta w korpusie całej Ewangelii. Widoczny jest w niej wyraźny podział na tych, którzy w wierze przyjmują Jezusa, i tych, którzy w zatwardziałości swoich serc odrzucają Jego naukę. Granica ta nie ma wymiaru etnicznego, lecz przebiega w sercu człowieka, w którym dokonuje się proces otwarcia w wierze na Boga bądź odrzucenia Go. Ewangelista wyraźnie łączy postawę przyjmowania lub odrzucania Boga z postawą wiary i niewiary. Jezus u Jana wielokrotnie zarzuca brak wiary tym, którzy Go odrzucają –

„Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli Temu, którego On posłał” (J 5,37-38);

„Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec” (J 10,26).

To brak wiary jest przyczyną odrzucenia Jezusowego świadectwa o Ojcu – „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. (…) Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje” (J 3,11.32). Postawa odrzucenia prowadzi w konsekwencji do nienawiści wobec Syna –

„Was świat nie może nienawidzić, ale Mnie nienawidzi, bo Ja o nim zaświadczam, że złe są jego uczynki” (J 7,7);

„Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził” (J 15,18).

Nienawiść ta uwidacznia się w oskarżeniach, w których Jezus jest nazywany bluźniercą, kłamcą, grzesznikiem, głupim i opętanym przez złego ducha (zob. J 9,24; 10,20; 10,33). Przeciwnicy wielokrotnie wyrażają złe intencje wobec Jezusa: „Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu” (J 5,18: zob. też J 7,1.19.25; 8,37.40). Zamiar zabójstwa nie pozostaje tylko w sferze myśli i słów, lecz także zamienia się w czyny. W J 8,59 i J 10,31 znajdujemy opis sytuacji, w której przeciwnicy Jezusa biorą do rąk kamienie, aby Go ukamienować. Te złe zamiary znajdują swoją finalizację w doprowadzeniu do męki i ukrzyżowania Jezusa (zob. J 18-19). Ewangelista podkreśla, że przyczyną postawy odrzucania Boga jest nieprawość i grzech – „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione” (J 3,19-20). Nienawiść przeciwników wobec Jezusa ma swoje głębsze źródło w działaniu szatana – „władcy tego świata”, który przeciwstawia się Bogu i fałszuje rzeczywistość (zob. J 12,31; 14,30; 16,11). W ten sposób staje się on ojcem wszystkich odrzucających dar Boga, którzy spełniają jego złe intencje i żyją w kłamstwie – „Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i nie wytrwał w prawdzie, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44). Odrzucający Ojca i Syna zamykają się całkowicie na dar Ducha Świętego:

„Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna” (J 14,16-17).

W tekście tym postawa przyjmujących uczniów zostaje skontrastowana z postawą „świata”. Termin „świat” ma tu znaczenie negatywne i odnosi się do ludzi poddanych szatanowi, trwających w błędzie i złości. Taki świat nie jest zdolny przyjąć Ducha Prawdy, gdyż w sposób świadomy wybiera postawę wrogą wobec Boga. Zamykając się, uniemożliwia on działanie Bożej wszechmocy. Przyczyna odrzucenia Parakleta przez „świat” zostaje wskazana przez Ewangelistę w zdaniu: „ponieważ Go nie widzi ani nie zna”. Postawa „zamknięcia oczu” wskazuje na brak zainteresowania i obojętność „świata” na działanie Boga. Postawa „braku poznania” wskazuje na świadome odrzucenie Bożego objawienia.

Przyjmowanie

Ewangelia Janowa mocno akcentuje rolę wspólnoty wierzących, która otwiera się na Boży dar. Pośród tej wspólnoty znajduje się Maryja, Matka Wierząca, a przewodniczy jej Jezus Chrystus, bo obwieszcza zamysł Ojca i przekazuje Ducha, aby plan Ojca się wypełnił. Po słowie objawienia („Oto Matka twoja”, „oto syn Twój”) posyła Ducha. Jan wierzy, bo przyjmuje (gr. lambano, występujące powszechnie w przekładach słowo „wziął” nie oddaje głębi Ewangelii) słowo Pana i przyjmuje Maryję jako matkę. Maryja dzięki mocy Ducha Świętego mogła otworzyć się w wierze na Odwieczne Słowo, stając się wzorem dla wszystkich ludzi w postawie przyjmowania daru Ojca. W testamencie z krzyża (J 19,25-27) zostaje Ona ofiarowana przez Syna jako dar dla Jana, a w nim dla ludzkości. Martwe ciało Jezusa złożone w rękach cierpiącej Matki jest, po ludzku, porażką Słowa, które „stało się Ciałem” (J 1,14), jednak w planach Bożych okazuje się zwycięstwem Życia, które przezwycięża śmierć przez zmartwychwstanie. Maryja staje się wzorem wiary, widząc w mocy Ducha Świętego zwycięstwo Życia nad śmiercią oraz triumf Miłości nad nienawiścią. Tajemnica Golgoty ukazuje głęboki sens cierpienia i wzywa do wiary w zwycięstwo krzyża. Matka cierpiąca w cieniu krzyża – w „godzinie” swego Syna – jawi się jako Matka Odkupiciela i Matka Człowieka.

Wspólnota uczniów przyjmujących Słowo Wcielone nie jest w katechezie Janowej jakąś anonimową grupą ludzi, lecz tworzą ją konkretne osoby: uczniowie powołani przez Jezusa (J 1,35-51), Samarytanka (4,1-26), urzędnik królewski (4,46-54), niewidomy od urodzenia (9,1-41). Wielu z nich wymienionych jest po imieniu: Andrzej, Szymon Piotr, Filip, Natanael, Tomasz, Marta, Maria, Łazarz. Spotkanie tych ludzi z Jezusem wzbudza w nich wiarę, która pozwala im się otworzyć na dar ofiarowany przez Boga. Wiara dla św. Jana jest spotkaniem z Chrystusem i przyjęciem Syna Bożego (oraz Jego Ducha), który przybywa do ludzkości jako Objawiciel Ojca. Wiara związana jest więc ściśle z dwoma fundamentalnymi tematami dla teologii Janowej: misterium wcielenia oraz misterium objawienia Boga Ojca w Jego Synu Jezusie Chrystusie w Duchu Świętym.

Proces wiary uczniów prowadzi do prawdziwego życia w wolności dzieci Bożych (zob. J 20,31). Życie uczniów w wierze i miłości stanowi według św. Jana drogę prowadzącą do domu Ojca – „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,2-3). Tylko na takiej drodze możliwe jest całkowite przyjęcie Boga oraz doświadczenie głębokiego pokoju i prawdy o życiu wiecznym. W mowach pożegnalnych Jezus zapewnia swych uczniów o darze pokoju, który pozwoli im odważnie trwać w wierze, nadziei i miłości –

„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka” (J 14,27);

„To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Jam zwyciężył świat” (J 16,33).

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus wielokrotnie pozdrawia zalęknionych uczniów słowami: „Pokój wam” (J 20,19.21.26). Dar Bożego pokoju tak różny od pseudodarów ofiarowanych przez świat jest dla uczniów Jezusa mocą pozwalającą mężnie i bez lęku przeciwstawiać się wszelkim przeciwnościom i trudnościom na drodze ku wieczności. Jezus wielokrotnie obiecuje uczniom życie wieczne. Warunkiem otrzymania życia wiecznego jest przyjęcie w wierze osoby Ojca – Źródła wszelkich darów i Jego Syna Jezusa Chrystusa – „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia” (J 5,24); „aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,15b. 16b);

„To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,40);

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne” (J 6,47).

Wiara w Syna Bożego stanowi kryterium podziału na otrzymujących i odrzucających życie wieczne –

„Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi” (J 3,36).

Tylko osoba Jezusa Chrystusa jest w stanie ukoić najgłębsze pragnienia człowieka, obdarowując go wiekuistym szczęściem –

„Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu” (J 4,14).

Osoby przyjmujące w wierze Jezusa Chrystusa potrafią rozpoznać, że ma On moc obdarowania życiem wiecznym. Dobitnie wyraża to w imieniu wszystkich wierzących św. Piotr:

„Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68).

Chrystus pozostawia swym uczniom dar Eucharystii, który jest pokarmem na życie wieczne –

„Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy” (J 6,27);

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54).

Jak pierwszy Adam poprzez swoje nieposłuszeństwo Bogu sprowadził na ludzkość śmierć, tak Chrystus – Nowy Adam poprzez swe posłuszeństwo aż do końca obdarza wszystkich wierzących życiem wiecznym: „To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: «Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś»” (J 17,1-2; zob. Rz 5,17). Jezus precyzuje w swej modlitwie, że życie wieczne polega na poznaniu jedynego prawdziwego Boga i na poznaniu posłanego przez Niego Jezusa Chrystusa – „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17,3). Użycie czasownika „poznać” (gr. ginôskô) w koniunktiwie czasu teraźniejszego wyraża ciągły proces poznawania. Powiązanie idei życia wiecznego z rzeczywistością poznania znajduje swe paralele w żydowskiej literaturze mądrościowej (zob. Prz 3,18; Mdr 15,3). Poznanie dla środowiska semickiego nie ogranicza się tylko do sfery intelektualnej, ale dotyczy też doznania, doświadczenia przedmiotu, który się poznaje. Poznanie w środowisku semickim ma charakter dynamiczny wyrażający się przyjęciem objawienia i życiem zgodnym z przyjętym objawieniem. Otwarcie w wierze na Boży głos prowadzi do głębokiej relacji, w której Pasterz zapewnia bezpieczeństwo swoim owcom i obdarowuje je życiem wiecznym –

„Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki” (J 10,27-28).

Ewangelia według św. Jana analizowana w aspekcie: dawanie – odrzucanie – przyjmowanie odkrywa głębokie przesłanie teologiczne. Z jednej strony Bóg posyłający swego Syna i Ducha Parakleta jawi się jako miłosierny Dawca pragnący dla ludzkości szczęścia wiecznego, z drugiej zaś każdy człowiek, odbiorca daru, w całej swojej wolności może ten dar odrzucić bądź przyjąć. Odrzucenie daru oznacza zamknięcie na Boga w skorupie własnego egoizmu i czysto ludzkich kalkulacji niewykraczających poza doczesność. Taka postawa prowadzi do zatwardziałości serca, nienawiści wobec Boga i bliźniego, a w konsekwencji do śmierci. Przyjęcie daru oznacza otwarcie w wierze na zbawcze działanie Boga w życiu człowieka. Taka postawa prowadzi do miłości Boga i bliźniego, a w konsekwencji do życia wiecznego. Wybór należy do każdego z nas.

ks. Mirosław Stanisław Wróbel
Pastores 50(1)2011

Reklamy

Otagowane:, , ,

%d blogerów lubi to: