Archiwa tagu: Ewangelia

Zbawiony już – jeszcze nie

Sam fakt przyjęcia przez Boga ciała zbawia ludzką naturę. To znak obdarowania, który podkreśla znaczenie przyjęcia daru w życiu człowieka. Z każdym podarunkiem można bowiem postąpić na dwa sposoby: albo go przyjąć i zachować „na przyszłość”, albo „rozpakować”, by się nim cieszyć.

 

Od zarania wiary mówi się o zbawieniu, a jednak ciągle mamy z nim problem.

Idąc za najprostszym skojarzeniem, zbawienie możemy rozumieć jako uwolnienie od jakiegoś ograniczenia. W encyklopediach czy słownikach termin ten oznacza uratowanie kogoś od złego. W chrześcijaństwie określa się nim działanie Boga wybawiającego od śmierci oraz potępienia wiecznego i przeznaczającego człowieka do wiecznego z Nim obcowania w niebie. Widać tutaj zależność od łacińskiego słowa salus (zdrowie): chodzi o uwolnienie człowieka od stanu grzeszności (choroby) i podarowanie mu życia wiecznego (dobrostanu).

Patrząc z perspektywy człowieka, w zbawieniu idzie o pełnię ludzkiego życia, czyli szczęście. W teologii natomiast daje się zauważyć wiele znaczeń zbawienia ujawniających się w zależności od kąta spojrzenia na sytuację, okoliczności i uwarunkowania. Wszystkie jednak dywagacje teologów na ten temat podkreślają konieczność działania Bożego i skupiają się na osobie Jezusa Chrystusa. W myśli papieża Benedykta XVI jasno widać ukierunkowanie na osobowy charakter więzi zbawczej, a nie na ideę jako taką.

Czytaj dalej

Reklamy

Żeby nie modlić się do siebie

Gdyby postronny obserwator stanął pomiędzy faryzeuszem i celnikiem z Jezusowej przypowieści, usłyszałby dwie odmienne modlitwy. Pierwsza brzmiałaby: Dziękuję, że jestem taki wspaniały! Druga zaś: Miej litość dla grzesznika! Modlitwa faryzeusza była urozmaicona. Modlitwa celnika – monotonna. Celnik jednak zwracał się w pokorze do Boga, faryzeusz – do siebie samego! Tak właśnie należałoby dosłownie przetłumaczyć grecki tekst…

Czytaj dalej

Jest tego coraz więcej

Kolejne parafie i zgromadzenia zakonne organizują Msze z modlitwą o uzdrowienie, rekolekcje ewangelizacyjne, spotkania z charyzmatykami. Nowi ludzie otwierają się na to, tymczasem… wciąż wielu tego nie rozumie. I nie wahają się od razu napiętnować uczestników takich spotkań. Mówią: „sekta, nawiedzeni, dziwaki…”.

Czytaj dalej

Tylko bądź

Cmentarz, Pokój, Marmur, Anioł, Rzeźba, Rysunek, MiłośćTo nie zasługa prowadzi do zjednoczenia z Bogiem. Jest dokładnie odwrotnie! Tylko nasze zjednoczenie z Bogiem, gdy zasług nie mamy, w słabości – nasza postawa zależności od Boga, potrzebowanie Go i oparcie się na Nim mogą nas doprowadzić do cudu przemiany moralnej.

Lękam się bardzo, że w Kościele istnieje tendencja do fałszowania Bożego oblicza i, co się z tym wiąże, fałszowania istoty świętości chrześcijańskiej. Przejawów tego doświadczam wielokrotnie i „na zewnątrz siebie” (ambony, konfesjonały, choć na szczęście nie wszędzie), i – dotkliwiej – w sobie samej, w schematach myślenia, którymi niestety już od dzieciństwa przesiąkłam. Nie jestem w mym niepokoju odosobniona. Za plecami mam, między innymi, zaniepokojonych Ojców II soboru watykańskiego, których nauczaniem polski Kościół niestety wciąż nie żyje w pełni.
Czytaj dalej

Jezus tak, Kościół nie?

Jezus - tak, Kościół - nie?
Niedzielna Msza Święta. Ksiądz mało przekonującym głosem wygłasza wciąż te same truizmy, rozbrykani ministranci, nie do końca lub wcale nieświadomi, w czym uczestniczą, szepczą coś między sobą, zrzędliwe babcie rozpychają się w ławkach, znudzeni uczestnicy sprawdzają dyskretnie SMS-y…

Czytaj dalej

Co daje mi Jezus?

JPIIBLOG

„Ilekroć idziesz na Msze lub czytasz Pismo święte karmisz się prawdziwym chlebem z nieba… Nic nie da Ci takiego nasycenia… Możesz mieć najlepsze gadżety na świecie i być w środku totalnie pusty… I przeciwnie możesz nie mieć po ludzku nic, a w środku odczuwać nieopisany pokój…”

Krótka medytacja do dzisiejszej Ewangelii (J 6, 33-35) z blogu ks. Daniela. Polecam

Wypłyń na głębię

Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!» Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie». J 6, 33-35

Wyobraź sobie tłum ludzi, który głośno woła: Panie dawaj nam zawsze ten chleb!… Chleb, którego Ci ludzie tak bardzo pragnęli jest na wyciągnięcie ręki… Ilekroć idziesz na Msze lub czytasz Pismo święte karmisz się prawdziwym chlebem z nieba… Nic nie da Ci takiego nasycenia… Możesz mieć najlepsze gadżety na świecie i być w środku totalnie pusty… I przeciwnie możesz nie mieć po ludzku nic, a w środku odczuwać nieopisany pokój… Tego Ci życzę… Uwierz, że Jezus Chrystus jest prawdziwym pokarmem dającym życie!
Panie, dziękuję za to, że każdego dnia zaspokajasz mój głód… Przy Tobie nie pragnę nic więcej…

View original post

Za Jezusem iść na całość

powolanie_blog

powołanie

Jezus za swojego ziemskiego życia powoływał apostołów, uczniów – to jest oczywiste. Czy jednak powoływał do życia zakonnego?

Czy było Jego pragnieniem, aby zrodził się taki stan w Kościele? Co na ten temat mówią Ewangelie?
Warto powrócić do źródeł, z których ten rodzaj życia czerpie swoje inspiracje.

Czytaj dalej